4 błędy początkującego blogera

Kilka miesięcy temu pomyślałam sobie "Założę bloga, na pewno będzie fajnie!" Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Pierwsze miesiące były łatwe. Miałam wiele ciekawych pomysłów, posty były chętnie czytane, nie narzekałam. Do czasu aż wpadłam w pułapkę, którą sama zaczęłam sobie budować... W mojej głowie pojawiły się "Myśli początkującego blogera".
1. Czy ten wpis spodoba się innym?
W pewnym momencie przestałam pisać o tym co mi się podobało. Kilka moich postów było bardziej popularnych od innych i zaczęłam myśleć tylko o tym. Co napisać, żeby inni chcieli to czytać? Czy temat, który leży mi na sercu od paru dni nie jest zbyt nudny dla moich czytelników? Takim sposobem (mimo, że miałam sporo pomysłów) przestałam pisać myśląc, że to nie będzie miało dużej ilości wyświetleń więc nie warto tego umieszczać. 
2. Dlaczego nie mam jeszcze 1000 obserwatorów?! 
Przyznaję się bez bicia, że patrzyłam na to ile osób mnie obserwuje. I kiedy widziałam, że ta liczba wcale nie rośnie, mimo że moje wpisy są dodawane regularnie, uznałam, że nie warto się starać. Bo jaki jest sens dodawania czegokolwiek skoro nikt na to nie czeka? Zapomniałam o tym, że może nie mam tysiąca obserwatorów, ale na pewno jest pięć osób, które czekaja na nowy wpis i to dla nich warto się starać. 
3. Jeśli nie jestem blogerką modową, mój blog jest do dupy. 
Och, ile to razy myślałam o tym, żeby rzucić to pisanie o rzeczach, które mnie dotyczą i w pewien sposób poruszają i dodawać zdjęcia "modnych stylizacji" z krótkim opisem! Problem jest jeden - moda to nie mój konik. Nie mogę pochwalić się wielką wiedzą w tym temacie, nie odróżniam największych projektantów i nie obchodzi mnie za bardzo to, co jest modne w tym sezonie. Oczywiście, nie mam nic do dziewczyn, które prowadzą bloga o tej tematyce. Po prostu niech każdy pisze na temat w którym czuje się mocny. To, że nie interesują Cię kosmetyki i ciuchy i nie poruszasz tego typu zaganień, wcale nie znaczy, że Twój blog nie ma szansy się wybić. 
4. Próbowanie wielu rzeczy jednocześnie. 
Zakładając bloga miałam milion pomysłów na to o czym chcę pisać. Posty z życia wzięte, porady, zdjęcia a do tego jeszcze coś o książkach, kosmetykach i innych pierdołach. Na pewno każdy będzie to czytał! Problem jest jeden: blog o wszystkim to tak naprawdę blog o niczym. Jeśli już decydujesz się na bycie blogerem, z tyłu głowy musisz mieć jakąś określoną drogę. Jeśli już piszesz o takich sprawach jak "Sposób na udaną randkę" , nie dodawaj później wpisu  o wielkiej polityce. Oczywiście, z czasem możesz dodać jakąś serię wpisów na dany temat i przyzwyczaić do tego czytelnika jednak pamiętaj, żeby przede wszystkim trzymać się głównego zarysu, wyglądu Twojego bloga. 

A jak jest z Wami? Też na początku mieliście problem z uporządkowaniem sobie tego jak Wasz blog ma wyglądać? Może też popełniliście wymienione wyżej błędy albo mieliście podobne myśli? Dajcie znać! 

13 komentarzy:

  1. Oh, super wpis! Ja w sumie chce trzymać się głównie kosmetyków, ale gdzieś z tyłu głowy chodzą mi pomysły o innej tematyce - ale myślę, że do tego założyłbym osobnego bloga, żeby właśnie nie mieszać za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie pisanie o wszystkim to błąd! Ja np. piszę o odchduzaniu ale co sobotę mam takie miejsce na luźny wpis i wtedy mogę dodać stylizację, makijaż albo jakiś TAG :-P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale dlaczego nie łączyć udanej randki z polityką?! :-) Czyż nasze życie nie składa się z wielu elementów? To tak, jakbym pisząc o życiu duchowym zupełnie pomijała zdrowie fizyczne- no mogę, ale nie muszę.

    Jedną z najgorszych rzeczy (ale nie wiem, czy uniknionych) jaką robi początkujący bloger to PORÓWNANIA ; czytasz ile >powinnaś< (bo ktoś ma) mieć wejść na stronę, ile polubień, ile Bóg-wie-czego, obserwatorów? ...i okazuje się, że u Ciebie JEST INACZEJ. Tzn.nie tak dobrze jak u Kardashianów.

    Hołduję obecnie ze spokojem prostej zasadzie: piszę od siebie, piszę to, co czuję, co wiem- kto ma przeczytać ten przeczyta- niech to będzie 1 osoba, która dzięki mojemu postowi mogła w jakimś temacie iść do przodu - bo kto ma dziś czas na dogłębne czytanie i dogłębne refleksje? 1 osoba dziennie to sporo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nadal jestem ta początkująca i muszę przyznać, że w mojej głowie pojawiły się wątpliwości, o których tutaj piszesz. Np. pkt. 3 tylko, że zamiast blogerek modowych, te które mają blogi kosmetyczne.
    Co do wpisów - czy będą się one podobać czytającym.
    Muszę przyznać, że na początku istnienia bloga założenie odnośnie tematyki było nieco inne, ale po analizie statystyk czytanych wpisów, zmieniłam taktykę. A chyba najlepiej jest pisać na takie tematy aby tworzenie postów sprawiało nam przyjemność, a nie powoli stawało się obowiązkiem...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie miałam problemów z jednym tematem, bo od razu wybrałam tematykę recenzencką i założyłam bloga tylko po to, by pisać o książkach. Zwracam uwagę na obserwatorów i wyświetlenia, bo to ważne, monitoruje tym poziom popularności bloga, ale raczej jak statystyki są kiepskie nie jest to dołujące. To znak, że powinnam sie starać, a nie olać. Jasne zastanawiam się nad tym, czy dany wpis się spodoba czy nie, ale jeżeli miałabym fajny pomysł to nie zrezygnowałabym z niego, bo innym może się nie spodobać.
    Pozdrawiam
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama znajduję się teraz na rozdrożu. Zrobiłam sobie dłuższą przerwę od blogowania i chyba chcę iść w innym kierunku. Na początku mój blog był stricte kosmetyczny, teraz bardziej chcę pójść w podróże, recenzje filmów i tematy ogólne, z drobną domieszką kosmetyki, która nadal dość mocno mnie interesuje i gdy testuję nowy świetny produkt, albo wręcz przeciwnie - bubel, myślę tylko o tym, aby go opisać.
    Ale masz rację, dobrze mieć jeden wyznaczony kierunek. A grono czytelników jest tak samo cenne gdy jest ich pięciu, jak i pięciuset.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wśród takiej ilości blogów dziś, trzeba mieć naprawdę sporo motywacji, chęci i ciekawych pomysłów a przede wszystkim wytrwałości inaczej jest ciężko, bo efekty nie przychodzą od razu :) Tym bardziej jeżeli ktoś nie uczestniczy w akacjach follow za follow czy obserwacja za obserwacje a stara się zainteresować ludzi tematyką :) Nie jest łatwo znaleźć sposób wymieniłaś klika naprawdę ważnych punktów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kilka dni temu zaczęłam przygodę z blogiem 4 raz (?), ale już nie popelnie tego błędu, wcześniejsze blogi i posty pisałam o tym o czym nie miałam pojęcia, nie interesuje mnie makijaż, ubrania i modowe rzeczy, zaczęłam po swojemu, owszem boję się ze późniejsze posty sie nie przyjmą, ale mam wsparcie mojego przyjaciela który mnie zmotywowal i powiedział " rób to co kochasz, na motocyklu kozaczysz a w necie boisz się pisać o tym co kochasz? " to był kop w tyłek.
    Pozdrawiam cieplutko :*
    http://enduro519.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Blog prowadzę od 2014r, a pierwszym moim tekstem jest o Ukrainie oraz o tym co się wtedy wydarzyło na Majdanie. Najpierw miałam bloga pozytywnie-nastawiona na Onecie, następnie przeniosłam bloga na blogspot. Po jakimś czasie zmieniłam adres na wojowniczka-dobra. Nawet całkowicie go usunęłam. Obecnie jestem dziewczyna-anioł. Wielokrotnie całkowicie zmieniałam szablony oraz design, jednak od początku pisałam przemyślenia oraz dodawałam własne zdjęcia. Teraz cały czas dąże do perfekcjonizmu usuwając stare teksty i pisząc dłuższe wypowiedzi, zaczęłam również przerabiać fotografie, by były idealne.

    OdpowiedzUsuń
  10. W sumie to jest wiele rzeczy które popełnia początkujący bloger ale podobno na błędach właśnie się uczymy. Ja zakładając bloga chciałam pisać codziennie nowy post po jakimś czasie miałam w swoim życiu pewnie ważniejszy "projekt" do zrobienia i wtedy całkowicie olałam blogowanie. Później postanowiłam rzucić swoje pasje w kąt, szybko się przekonałam że jednak nie potrafię żyć bez nich. Teraz pisze teoretycznie dla siebie, próbuję się promować tu i ówdzie ale nie liczę na jakiś konkretny efekt, patrze na to jako dzielenie się z innymi tym co stworzyłam. Jeśli komuś przypadnie do gustu to jestem zadowolona a jeśli nie to trudno. Wiem że kocham pisać i będę to robić, wciąż wprowadzam jakieś zmiany i ulepszenia, czytając rady na innych blogach staram się do nich dostosować. Wszystko wymaga czasu i nauki, a co do blogów modowych czy kosmetycznych moim zdaniem jest ich tak dużo że aż nad to, a ciężko trafić na coś naprawdę mądrego w tej tematyce. Za to jak są niszowe tematyki to giną gdzieś w blogosferze i trudno im się przebić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma recepty na "udanego" bloga :D. Mam wrażenie, że dziś już prawie każdy bloguje i tylko goni za "jakami" i komentarzami. Smutne :o

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam to, są dziewczyny, które mają po 1000 obserwatorów przez pół roku pisania bloga. A ja ? niecałe 30. i co z tego? Wiem, że są ludzie, którzy czytają - i to się liczy :)

    OdpowiedzUsuń