„Dzisiaj śpisz ze mną” Anna Szczypczyńska [RECENZJA]

Całe życie Niny jest już uporządkowane. Kobieta skupia się przede wszystkim na swoim ukochanym mężu i dwóch wspaniałych córeczkach bez których, absolutnie nie wyobraża sobie już życia. To wszystko jednak zmienia się w jednej chwili – gdy na jej drodze nieoczekiwania pojawia się Jan Ogiński. 

Wyżej wymieniony Jan Ogiński (w dalszej części całej historii zwany po prostu Jankiem) to praktykant w redakcji w której, pracuje nasza główna bohaterka. Jako młody i przystojny chłopak, Janek jest w stanie zawrócić w głowie nie jednej kobiecie, pech chciał, że tym razem trafiło na Ninę. 
To właśnie poznanie tego młodego i inteligentnego mężczyzny, uświadamia jej, że w jej doskonałym na pierwszy rzut oka życiu, od dawna czegoś jednak brakuje. Jej małżeństwo popadło w rutynę i nie da się ukryć, że od jakiegoś czasu bliżej jest w nim do kryzysu niżeli szczęśliwego uporządkowania wszystkich spraw. Dlatego Nina łatwo daje się ponieść swojej fantazji i zaczyna myśleć o Janku w nieco mniej profesjonalny sposób. Sam Janek nie pozostaje dłużny i już po pierwszym spotkaniu poza biurem wie, że Nina musi być jego choć na chwilę. 

Namiętny romans, pożądanie, szczypta erotyzmu i trudne wybory

Właśnie to wszystko dostaniemy czytając... na pewno nie tę książkę! 
Pozwólcie, że przedstawię tę historię swoimi oczami. 
Nina to – o ile mnie pamięć nie myli, a mylić może bo dosyć trudno zapamiętywało mi się jakiekolwiek słowa z tej książki – trzydziestoletnia kobieta która, jest po prostu znudzona swoim życiem. Z jednej strony winę za to jak wygląda jej obecne życie zrzuca na męża, z drugiej na to, że ma dzieci i przecież seks nie może wyglądać tak jak przedtem. Dodatkowo strasznie ubolewa nad tym, że jej ciało nie wygląda już tak jak wyglądało dziesięć lat wcześniej i cycki nie są aż tak jędrne. Jakie słowo najlepiej określa główną bohaterkę? Myślę, że po prostu słowo „pusta”. 
Jeśli zaś chodzi o innych bohaterów, sytuacja nie ma się ani trochę lepiej. Żaden z bohaterów nie jest dobrze zbudowany. Postacie pojawiają się i jest ich całkiem sporo ale nie mają one żadnego większego wpływu na fabułę. 
Fabułę? Dobre sobie! W tej książce znajdziemy mniej więcej trzy wątki które, nie są ze sobą w żaden sposób powiązane. Raz dostajemy opowieść o miłości z dawnych lat, potem chwilę czytamy o mężu a później pojawia się Janek z którym bohaterka wdaje się w „burzliwy romans”. Na litość Boską, nawet ja miałam bardziej burzliwe znajomości niż ta którą, autorka przedstawia w książce! Same wątki erotyczne są opisane w tak banalny i nudny sposób, że czytając jeden z „pikantniejszych” fragmentów udało mi się usnąć. Ups. 
Ale wiecie co oburza mnie w tej całej historii najbardziej? Fakt jak gładko głównej bohaterce uchodzi to, że spotykała się z innym mężczyzną. Nagle uświadamia sobie, że jednak nie chce dalej ciągnąc znajomości z „Seksi Jankiem” i wraca do życia rodzinnego jakby nigdy nic. A Janek? Nasz mądry, przystojny i inteligentny facet okazuje się zwykłym dupkiem ale to już trochę inna i naprawdę mało znacząca historia – w każdym razie nie wpływa ona na mój odbiór całej tej opowieści. 
Podsumowując; uważam, że ta książka nie jest godna uwagi. Jedyne plusy jakie znajdziemy sięgając po tę pozycję to: ładna okładka, ciekawy tytuł i intrygujący opis na tyle książki (bardziej intrygujący niż jej zawartość.) Możliwe jest też to, że książka nadaję się na opał ale tego  jeszcze nie próbowałam – choć było blisko. Myślę jednak, że by zauważyć wszystkie plusy tej książki na pewno nie trzeba  wydawać swoich pieniędzy. A fani tego typu książek, są w stanie znaleźć na polskim rynku zdecydowanie lepsze pozycję niż książka tej pisarki. 

2 komentarze:

  1. Widzę, że autorka miała pomysł, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia.
    Ogólnie nie przepadam z tego typu powieściami, a jak już sięgam to tylko z polecenia (zazwyczaj i tak nietrafionego).
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń